Inwestycje budowlane nie dla Polaków

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Rok 2013 nie rysuje się zbyt kolorowo dla sektora budowlanego, który od jakiegoś czasu boryka się z dość poważnymi trudnościami. Bieżący rok będzie przełomowy nie tylko odnośnie globalnego kryzysu, który wkroczył do Polski, ale także da odpowiedź na pytanie czy branża budowlana podniesie się po załamaniu w 2012 r., na skutek patologicznych sytuacji w całym systemie Zamówień Publicznych.

Szacuje się, że cały rynek budowlany w Polsce w 2013 roku odnotuje pierwszy od ponad 10 lat spadek. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele, ale bezpośrednią przyczyną jest to, że inwestycje budowlane w bieżącym roku zostały ograniczone do minimum. Wszystko przez szalejący kryzys gospodarczy, który nie ominął również i naszego kraju. Gospodarka zwalnia, kończą się dofinansowania unijne, a przyszły budżet eurostrefy nie został jeszcze nawet poddany pod głosowanie Parlamentu Europejskiego.

Jednak prawdziwą przyczyną zapaści w sektorze budowlanym należy jednak upatrywać w branży drogowej, która to doprowadziła na skraj bankructwa wiele spółek budowlanych zarówno tych większych, jak i mniejszych podwykonawców. Zawiniły tu przede wszystkim dziurawe jak sito przepisy Prawa o Zamówieniach Publicznych, które pozwoliły na patologiczne i nieprofesjonalne przeprowadzenie przetargów na wykonanie największych inwestycji drogowych w Polsce. Proceder ten pozwalał na oferowanie przez konsorcja i firmy budowlane skrajnych ofert cenowych, które nie miały pokrycia w rzeczywistości, a jedyną celem startujących w konkursie było zdobycie za wszelką cenę intratnego kontraktu. Zaniżano ceny poniżej progu opłacalności, jak słynna firma Covec, budująca odcinek autostrady A2, między Łodzią a Warszawą. W wyniku opieszałości i chciwości zarówno wykonawców, jak i zlecających prace budowlane, inwestycje planowane stały się inwestycjami zagrożonymi. Następstwem takich nieuczciwych działań i kolejnych głośnych bankructw wielkich konsorcjów budowlanych, setki, a może i tysiące podwykonawców znalazło się bez zleceń i bez zapłaty za wykonane prace.

Niewątpliwie jeśli sytuacja się nie zmieni i nie zostanie uzdrowione Prawo o Zamówieniach Publicznych, czeka polskich budowlańców wiele lat zapaści i niebytu w branży. Nie tylko wykluczenie z przetargów firm, które oferują skrajne propozycje cenowe, ale i wiele innych czynników, które od wewnątrz toczą cały rynek budowlany muszą zostać zmienione i to w jak najkrótszym czasie. Specjaliści wieszczą, że kryzys może odejść jeszcze w tym roku, pojawią się nowe inwestycje, ale jeśli nic się nie zmieni, to problemy pozostaną te same.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.